Power of Survival



Moc Przetrwania - Slawek Sikora

„Warszawa nocą, ulica Wierzbowa. To tutaj, w Laboratorium Teatru Narodowego, jako niepełni wolny człowiek zbierałem siły do walki. Zobacz mroczne kulisy miejsca, gdzie Więckiewicz i Karolak dawali mi nadzieję!”

Warszawa po północy ma zupełnie inny zapach. To mieszanka zimnego betonu, spalin i historii, które nigdy nie zostały do końca opowiedziane. Spaceruję tymi ulicami, a moje kroki niosą mnie niemal automatycznie w stronę ulicy Wierzbowej. To tutaj, w cieniu Teatru Narodowego, mieści się miejsce dla mnie święte – Scena Studio, Laboratorium Dramatu.

Cofam się myślami do 2004 roku. To był czas, kiedy byłem „niepełni wolnym człowiekiem”. Kiedy system próbował odebrać mi podmiotowość, to właśnie tutaj, przy Wierzbowej, szukałem azylu. Teatr nie był dla mnie wtedy rozrywką – był tlenem. To tutaj zbierałem siły do swojej walki, obcując z tzw. kulturą wysoką, która w tamtym momencie była jedynym pomostem między moim skomplikowanym losem a normalnością. Ta scena dawała mi wolność, której nikt nie mógł mi odebrać.

Patrzę na drzwi Laboratorium i widzę twarze, które wtedy zdawały się niemal nadludzkie. To na tej scenie mogłem obserwować kunszt Tomasza Karolaka czy Roberta Więckiewicza. Ale moje wspomnienia sięgają głębiej, splatając się z historią tego miejsca, która zaczęła się ponad dwie dekady temu. 13 października 2003 roku – to wtedy Laboratorium Dramatu rozpoczęło swoją misję. Pamiętam opowieści o tamtym dniu: reżyserskie czytanie „Kryzysu” Dobrowolskiego, a kilka godzin później absolutny przełom. Łukasz Kos wziął na warsztat kultową „Koronację” Marka Modzelewskiego.

„Koronacja”... Ten tytuł brzmi w moich uszach jak mantra. Wracałem na tę sztukę wielokrotnie. Nie byłoby mnie tam tyle razy, gdyby nie Ninel Kameraz-Kos, matka Łukasza, postać niezwykła, która zapraszała mnie w te progi, dając mi szansę na przetrwanie najgorszego. Obsada była monumentalna. Andrzej Konopka jako Maciej, Robert Więckiewicz jako Król – postać, którą czasem, w zastępstwie, przejmował Tomasz Karolak. Widzieć Karolaka jako Secundusa, jako Gowena konetabla, to było doświadczenie, które zostawało pod powiekami na długo po wyjściu z teatru.

Słobodzianek napisał tekst, Łukasz Kos nadał mu życie, a ja – człowiek walczący o siebie – czerpałem z tego energię, której nie dałoby mi żadne inne miejsce w Warszawie. Ta scena była miejscem prawdy, gdzie aktorzy pokroju Więckiewicza pokazywali, czym jest prawdziwy kryzys i prawdziwe odkupienie. Dziś, idąc nocą obok Teatru Narodowego, czuję tę specyficzną więź z przeszłością.

Laboratorium Dramatu to nie były tylko czytania i premiery. To była rewolucja w polskim dramacie, która zbiegła się z moją osobistą rewolucją. Każdy szept ze sceny przy Wierzbowej odbijał się echem w moich myślach, gdy próbowałem poskładać swoją wolność na nowo. Warszawa nocą jest mroczna, bywa brutalna, ale ulica Wierzbowa pozostaje dla mnie latarnią. To tutaj „wyższa sztuka” przestała być pustym frazesem, a stała się tarczą.

Przyglądam się tym wspomnieniom i zachęcam Was – rozejrzyjcie się czasem po Warszawie nocą. Tu każdy budynek ma drugie dno. Dla kogoś to tylko Teatr Narodowy. Dla mnie to arena walki o duszę, miejsce, gdzie Karolak i Więckiewicz dawali mi dowód na to, że nawet w największym kryzysie można odnaleźć swoją własną „Koronację”. Pamiętacie te czasy? Ja pamiętam. I nie pozwolę tej historii zginąć w mroku zapomnienia.

#WarszawaNocą #TeatrNarodowy #UlicaWierzbowa #LaboratoriumDramatu #TomaszKarolak #RobertWięckiewicz #ŁukaszKos #Słobodzianek #Koronacja #Sztuka #Kultura #Warszawa #Teatr #OkiemPodróżnika #Wolność

1 week ago (edited) | [YT] | 17

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

GDY KAMIENIE MÓWIĄ... 🏛️❄️

Szanowni Państwo,

Właśnie zakończyłem pracę nad nowym materiałem, który zabierze Państwa w mistyczną podróż po zimowych Starych Powązkach. W tej bezsłonecznej, dystyngowanej aurze, warszawska nekropolia staje się suwerenną oazą spokoju, gdzie czas zdaje się tracić swoją niszczycielską moc.

To nie jest zwykła relacja. To spotkanie z Mocą Przetrwania tych, którzy ukształtowali naszą wrażliwość. Razem odwiedzimy miejsca spoczynku: 🎭 Krzysztofa Kolbergera i Janusza Zakrzeńskiego – mistrzów słowa i godności, 🎸 Tadeusza Nalepy – którego blues wciąż rezonuje w ciszy zaśnieżonych alej, 🎬 Andrzeja Kopiczyńskiego – symbolu pokoleń, którego odejście skłania do najgłębszych refleksji.

Na końcu naszej drogi staniemy przy Grobie Dzieci Utraconych. To moment, który wyrywa z butów i uczy pokory wobec tajemnicy życia. 🕊️

Ten film to dbałość o Dobre Imię naszych mistrzów i dostojeństwo pamięci, która nas łączy ponad wszelkimi podziałami. Zapraszam Państwa do poszukiwania duchowego ukojenia w świecie, który zbyt często zapomina o ciszy.

Premiera już niebawem. 🛡️✨

💬 Dajcie znać w komentarzu: Czyja historia lub twórczość jest dla Państwa osobistym źródłem Mocy Przetrwania?

Czekam na Państwa głosy. Pamiętajmy – gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie.

#MocPrzetrwania #StarePowązki #PamięćISzacunek #HistoriaPolski #Kultura #Zima #Dostojeństwo #KrzysztofKolberger #TadeuszNalepa #Refleksja

1 week ago | [YT] | 23

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

CMENTARZ GIGANTÓW. 🕯️ CZY WYSTARCZY NAM SIŁ, BY O NICH PAMIĘTAĆ?

Stoję w sercu warszawskich Powązek Wojskowych. To miejsce to merytoryczna mapa polskiej duszy. Tu nie ma przypadkowych nazwisk. Każda alejka, każda kwatera to inna lekcja tego, co nazywam Mocą Przetrwania. Dziś mój spacer dobiega końca, ale ciężar historii, który tu czuję, zostanie ze mną na długo.

OD ESTRADY PO TRAGEDIĘ JEDNOSTKI

Zacząłem przy grobie Romana Kłosowskiego. Człowieka, który rozśmieszał miliony jako Maliniak, a sam merytorycznie zmagał się z ciemnością i utratą wzroku. Potem była Maria Czubaszek. Królowa sarkazmu, która paliła do końca i nie bała się niczego, nawet śmierci, o której mówiła z taką lekkością, że aż ciarki przechodziły po plecach. Zaraz obok Krystyna Sienkiewicz – „różowe zjawisko”, wojenna sierota, która mimo czerniaka i udaru nie zeszła ze sceny do ostatniego tchu. I jej mąż, Wojciech Karolak, mistrz jazzu, który merytorycznie dopełniał tę artystyczną mapę bólu i pasji.

To byli ludzie, którzy nauczyli nas, że talent to nie tylko brawa, to przede wszystkim merytoryczna dyscyplina i hart ducha w obliczu osobistych dramatów.

TU SPOCZYWA POLSKA. PRZYSTANEK U PREMIERA.

Ale Powązki Wojskowe to coś więcej niż świat artystów. To miejsce, gdzie merytoryczna historia polityczna zderza się z wiecznością. Zatrzymuję się przy grobie Premiera Jana Olszewskiego. Człowieka, który o Mocy Przetrwania wiedział wszystko w kontekście narodowym. Jego życie to była merytoryczna służba wartościom, które dla wielu dziś są już tylko pustym „korpobełkotem”. Niezłomność, odwaga w mówieniu prawdy, bez względu na cenę. Stojąc tutaj, czuje się ten specyficzny rodzaj ciężaru – to odpowiedzialność za pamięć.

MOC PRZETRWANIA TO NIE TYLKO ŻYCIE. TO PAMIĘĆ.

Dlaczego tu przychodzę? Dlaczego pokazuję Wam te groby? Bo na tym cmentarzu spoczywa tak wielu znanych ludzi, że można by tu napisać historię świata na nowo. Ale to nie o ich nazwiska chodzi. Chodzi o merytoryczny ładunek, który po sobie zostawili.

Każdy z nich – czy to aktor, satyryk, muzyk czy mąż stanu – musiał w pewnym momencie swojej drogi zmierzyć się z murem. I każdy z nich znalazł w sobie tę merytoryczną iskrę, by iść dalej. To jest właśnie Moc Przetrwania. To jest ta siła, która sprawia, że nawet gdy ciało zawodzi, gdy wzrok gaśnie, gdy polityczne wiatry wieją w oczy – człowiek zostaje człowiekiem.

APEL DO WAS

Powązki Wojskowe to nie jest muzeum. To merytoryczne archiwum polskiej siły. Odwiedzając te miejsca, nie tylko zapalam znicz. Ja merytorycznie ładuję swoje akumulatory, widząc, ile potrafi znieść i osiągnąć ludzka jednostka.

Pytam Was dziś: Kto dla Was jest największym symbolem przetrwania? Czy to artysta, który walczył z chorobą, czy polityk, który nigdy nie zdradził swoich ideałów? A może ktoś z Waszej rodziny, o kim świat nie słyszał, a kto miał w sobie tę samą moc, co wielcy z Powązek?

Napiszcie w komentarzu. Nie pozwólmy, by ten dym zniczy był jedynym śladem po ich wielkości.

👇 Zostawcie [🕯️], jeśli chcecie, bym częściej pokazywał Wam merytoryczne lekcje historii z takich miejsc.

link do filmu : youtube.com/shorts/xa4SITz_cQ...

#MocPrzetrwania #SławekSikora #PowązkiWojskowe #JanOlszewski #KrystynaSienkiewicz #MariaCzubaszek #RomanKłosowski #Pamięć #HistoriaPolski #ZniczPamięci #Warszawa #Niezłomni #Polska zasubskrybuj kanał

2 weeks ago | [YT] | 35

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

POLSKI GENIUSZ pokonał Zachód! ⚙️ Stanisław Lilpop: Pieniądze, luksus i potęga maszyn (Powązki)

Witajcie na kanale, gdzie odkrywamy MOC PRZETRWANIA ludzi, którzy zbudowali Polskę. Dziś stoję przy grobowcu rodziny Lilpopów na Starych Powązkach (kwatera B). Spoczywa tu człowiek, którego nazywano królem polskich maszyn – Stanisław Lilpop (1817–1866).
Geniusz z zegarmistrzowską precyzją 🛠️

tu film : youtube.com/shorts/sfTGdjhbHV...

Pochodził z rodziny zegarmistrzów, ale jego ambicje sięgały znacznie dalej niż trybiki zegarków. Wykształcony w Paryżu i Londynie, wrócił do Warszawy, by dokonać niemożliwego. W czasach, gdy Polska była pod zaborami, on postawił na POLSKI KAPITAŁ i POLSKICH PRACOWNIKÓW. Zwolnił obcokrajowców i udowodnił, że nasi inżynierowie są najlepsi na świecie!

Miliardy i Maszyny: Imperium Lilpopa 💰

To on stworzył legendarną markę "Lilpop, Rau i Loewenstein". Budował wszystko: od nowoczesnych pługów i żniwiarek, które wygrywały nagrody w Paryżu, po gigantyczne maszyny parowe dla cukrowni. Jego urządzenia były prostsze, tańsze i trwalsze niż te z Anglii czy Niemiec. Lilpop był prawdziwym Mordercą konkurencji – jego maszyny stały się symbolem postępu i niezależności gospodarczej Królestwa Polskiego.
Piekło Sukcesu i Luksus w Alejach 🏛️

Mieszkał jak król – jego willa stała w miejscu, gdzie dziś znajduje się ambasada USA w Warszawie. Kochał sztukę, wspierał muzyków, ale pracował ponad siły. To mordercze tempo i walka o polski przemysł wycieńczyły go przedwcześnie. Zmarł we Francji, mając zaledwie 49 lat, u szczytu potęgi.
Ten monumentalny grobowiec na Powązkach to nie tylko kamień – to pomnik człowieka, który dał Polsce technologiczną dumę. Czy wiedzieliście, że to on przystosował amerykańskie wynalazki do polskich pól i wygrywał z nimi na światowych wystawach?
Obejrzyj ten film, by poznać historię człowieka, który przekuł pasję w potężne imperium.
Napisz w komentarzu: Czy dzisiaj polskie firmy potrafią tak konkurować z Zachodem jak Lilpop?

#StanisławLilpop #StarePowązki #HistoriaPolski #Przemysł #Warszawa #Geniusz #Technika #LilpopRauLoewenstein #Biznes #PolskiSukces #Inżynieria #MocPrzetrwania #Pionier #HistoriaWarszawy #YouTubeShorts

2 weeks ago | [YT] | 24

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

PALIŁA DO KOŃCA, NIE BAŁA SIĘ NICZEGO. 🕯️ Szokująca prawda o odejściu Marii Czubaszek.

„WSZYSTKO JEST MOŻLIWE, ALE NIE WSZYSTKO WARTO”. 🎭🚬
Stoję na warszawskich Powązkach Wojskowych. To tutaj, w skromnym kolumbarium, spoczywa kobieta, która merytorycznie zdemolowała polską pruderię i powagę. MARIA CZUBASZEK. Pisarka, satyryczka, autorka tekstów piosenek, ale przede wszystkim – wolny człowiek. Dziś na kanale Moc Przetrwania Sławek Sikora zaprasza Was na spotkanie z legendą, która udowodniła, że dystans do siebie to najsilniejsza zbroja, jaką można założyć na ten świat.

tu link do filmu youtube.com/shorts/j4ulz1xuKv...

URODZONA BY DRAŻNIĆ, ŻYŁA BY ROZŚMIESZAĆ
Maria Czubaszek była ewenementem. W świecie pełnym „korpobełkotu” i sztucznego nadęcia, ona mówiła prosto z mostu. Mało kto wie, że jej merytoryczna droga zaczęła się od studiów dziennikarskich, których nie skończyła, bo – jak sama mówiła – „nie chciało jej się”. Ale to właśnie ta pozorna „niechęć” stała się jej największym atutem. W Polskim Radiu stworzyła cykle, które przeszły do legendy: „Dym z papierosa” czy słynne „Dzień dobry, jestem z kobry”.

MOC PRZETRWANIA: DYSTANS PONAD CIERPIENIE
Gdy inni celebryci opowiadali o zdrowym stylu życia, Maria merytorycznie promowała parówki i papierosy. Ale to nie był tylko żart. To była jej merytoryczna deklaracja wolności. „Wszystko, co jest przyjemne, jest albo niezdrowe, albo niemoralne, albo tuczy” – mawiała. Nawet gdy jej ciało zaczęło odmawiać posłuszeństwa, nie zrezygnowała z siebie.
Ostatnie lata Marii Czubaszek to był czas, w którym jej merytoryczny hart ducha został wystawiony na największą próbę. Chociaż o chorobach mówiła rzadko, to jej mąż, Wojciech Karolak, wspominał później o jej ogromnej determinacji. Maria „nie chciała być ciężarem”. Jej odejście w maju 2016 roku było takie jak ona – bez zbędnego patosu, bez wielkich pożegnań. Zostawiła nas z uśmiechem i dymem papierosowym w powietrzu.

CZYM BYŁA DLA NIEJ WOLNOŚĆ?
Na kanale Moc Przetrwania pokazuję Wam ludzi, którzy nie dali się złamać systemowi ani konwenansom. Maria Czubaszek była ich królową. Walczyła o prawo do bycia sobą – do nieposiadania dzieci, do niegotowania obiadu, do mówienia „nie” wszystkiemu, co merytorycznie jej nie pasowało. Stojąc przy jej grobie, czuje się tę niesamowitą energię kobiety, która wiedziała, że życie jest za krótkie, by przeżyć je pod dyktando innych.
Zmarła w wieku 76 lat. Jej prochy spoczęły na Powązkach, w miejscu, które dziś odwiedzają ci, którzy cenią merytoryczną prawdę ponad wszystko. Prywatnie żona pianisty Wojciecha Karolaka, z którym tworzyła jeden z najbardziej niezwykłych związków w polskim show-biznesie.

💬 MAM DO WAS PYTANIE: Za który cytat najbardziej kochacie Marię Czubaszek? Czy za jej morderczy humor w „Szkle Kontaktowym”, czy za teksty piosenek, które śpiewała cała Polska? Napiszcie w komentarzu – niech ten merytoryczny dym z jej papierosa wciąż krąży w naszej pamięci!
👇 Zostawcie [🚬], jeśli brakuje Wam jej ciętego języka w dzisiejszym świecie.
#MariaCzubaszek #MocPrzetrwania #SławekSikora #PowązkiWojskowe #Pamiętamy #Satyra #Prawda #SiłaCharakteru #ZniczPamięci #Warszawa #WojciechKarolak #SzkłoKontaktowe #Legenda zasubskrybuj kanał

2 weeks ago | [YT] | 51

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

OSIEROCONA PRZEZ WOJNĘ, OŚLEPIONA PRZEZ LOS. 🕯️ Krystyna Sienkiewicz: Prawda ukryta pod uśmiechem.

tu link do filmu youtube.com/shorts/t79of1oXOe...

CZY MOŻNA WYŚMIAĆ WŁASNĄ TRAGEDIĘ? 🎭🕯️
Stoję na warszawskich Powązkach Wojskowych, przed kolumbarium w kwaterze Q-7-2-8. To tutaj spoczywa kobieta, która dla milionów Polaków była uosobieniem radości, eteryczności i humoru. KRYSTYNA SIENKIEWICZ. Krzysztof Teodor Toeplitz nazwał ją „różowym zjawiskiem”, ale pod tą różową maską krył się merytoryczny fundament ze stali. Dziś na kanale Moc Przetrwania Sławek Sikora zabierze Was w podróż przez życie, które zaczęło się od niewyobrażalnej straty, a skończyło merytorycznym zwycięstwem nad własnym ciałem.

PIEKŁO DZIECIŃSTWA I WOJENNA SIEROTA
Mało kto wie, że merytoryczny start Krystyny Sienkiewicz w dorosłość był tragiczny. Jej rodzina pochodziła spod Grodna, a wojna odebrała jej wszystko, co kochała. Ojciec, Edward, został zamordowany w obozie koncentracyjnym w Oranienburgu w 1942 roku. Matka, Anna, zmarła dwa lata później na skutek choroby. Jako dziecko Krystyna musiała uciekać przed okupacją radziecką i ukrywać się.
Po wojnie wraz z bratem Ryszardem została rozdzielona. Ona trafiła pod opiekę ciotki do Szczytna, on – do sierocińca. To wtedy, jako mała dziewczynka, musiała wypracować w sobie merytoryczny mechanizm obronny: talent i pracowitość. Już jako czterolatka potrafiła czytać i pisać, a dyplom warszawskiej ASP obroniła z wyróżnieniem. To nie była tylko aktorka – to była merytoryczna artystka przestrzeni, która potrafiła zaprojektować świat od nowa, nawet gdy ten stary legł w gruzach.

OD „ŚWIERSZCZYKA” DO KABARETU STARSZYCH PANÓW
Kariera Krystyny Sienkiewicz to pasmo merytorycznych sukcesów, które zaczęły się od przypadku. Zastępując chorą koleżankę w STS-ie, stała się ikoną. Była dublerką samej Giulietty Masiny! Jej role w „Lekarstwie na miłość”, „Rzeczpospolitej babskiej” czy „Rodzinie Leśniewskich” to kanon polskiej kultury. Każdy z nas pamięta jej głos, jej specyficzny urok i merytoryczną precyzję w budowaniu postaci, które bawiły do łez.
Ale w 2004 roku los postanowił ponownie wystawić ją na próbę. Krwotok przedsiatkówkowy odebrał jej 85% wzroku. Dla kogoś, kto maluje, projektuje i gra – to merytoryczny wyrok śmierci zawodowej. Ale nie dla Sienkiewicz. Dzięki terapii i niesamowitej woli walki wróciła na scenę. Pokazała nam, że wzrok to tylko technologia, a prawdziwa wizja pochodzi z wnętrza człowieka.

MOC PRZETRWANIA: UDAR, NOWOTWÓR I OSTATNIA DROGA
Ostatnia dekada jej życia to merytoryczny maraton bólu. Udar mózgu w 2014 roku, potem diagnoza czerniaka oka. Inni zamknęliby się w domu, ona – wychodziła na scenę w spektaklu „Klimakterium... i już”. Mawiała, że choroba to tylko kolejna rola do zagrania, może trudniejsza, ale wciąż do opanowania.
Zmarła 12 lutego 2017 roku. Zgodnie z jej wolą, uroczystość na Powązkach miała charakter świecki. Skromna, merytoryczna, bez patosu – dokładnie taka, jaka była Krystyna, gdy gasły światła rampy. Prywatnie żona Włodzimierza Rylskiego i Andrzeja Przyłubskiego, ciotka Kuby Sienkiewicza, wielka miłośniczka i opiekunka zwierząt.

DLACZEGO O NIEJ PAMIĘTAMY?
Na kanale Moc Przetrwania pokazuję Wam postacie, które miały prawo się złamać, a jednak stały prosto. Krystyna Sienkiewicz to merytoryczny dowód na to, że nawet jeśli los zabierze Ci rodziców, dom, a na końcu wzrok – wciąż możesz być „różowym zjawiskiem” dla innych.
Stojąc tu, przy jej miejscu spoczynku, dziękuję jej za lekcję uśmiechu, który nie jest maską, ale merytorycznym wyborem życia ponad cierpieniem.

💬 MAM DO WAS PYTANIE: Która rola Krystyny Sienkiewicz najbardziej zapadła Wam w serce? Czy była to Jadwiga z „Rodziny Leśniewskich”, czy może jej występy u Olgi Lipińskiej? A może pamiętacie jej piosenki, jak „Czy te oczy mogą kłamać?” Napiszcie w komentarzu – Wasze wspomnienia budują ten merytoryczny pomnik pamięci!
👇 Zostawcie [🕯️], jeśli podziwiacie jej walkę i hart ducha. Niech świat nie zapomni o tym „różowym zjawisku”.
#KrystynaSienkiewicz #MocPrzetrwania #SławekSikora #PowązkiWojskowe #Pamiętamy #KulturaPolska #Historia #SiłaDucha #ZniczPamięci #Warszawa #Kabaret #STS #Aktorzy #Legenda zasubskrybuj kanał

2 weeks ago | [YT] | 52

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

Przedszkole Katolickie Boży Domek – kulisy przejęcia dzieła i walka o sprawiedliwość przed Sądem Okręgowym w Legnicy
W świecie, gdzie wartości chrześcijańskie powinny stanowić fundament, doszło do sytuacji, która przypomina bezwzględne przejęcie korporacyjne. Przedszkole Katolickie Boży Domek, owoc sześcioletniej determinacji, ciężkiej pracy i wizji twórcy, stało się obiektem działań, które trudno nazwać etycznymi. Dziś, gdy karty zostały odkryte, a sprawa trafiła na wokandę, opinia publiczna musi poznać mechanizmy, jakie doprowadziły do odsuniecia autora od jego własnego dzieła.

a tu film https://youtu.be/ZeDAOHNa5og?si=FPUf9...

Fundacja Edukacja z Wartościami i kontrowersje wokół liderów

W centrum sporu znajduje się Fundacja Edukacja z Wartościami oraz jej Fundator Jacek Weigl. Postać ta, kojarzona szeroko z takimi inicjatywami jak Apostolski Ruch Wiary, budzi ostatnio spore poruszenie. Choć organizacje te promują wartości ewangeliczne, sytuacja związana z Przedszkolem Boży Domek stawia pytania o praktyczne zastosowanie tych zasad w relacjach międzyludzkich i biznesowych.

Wokół Apostolskiego Ruchu Wiary narasta zamieszanie, a cieniem na wizerunku fundacji kładzie się sposób, w jaki potraktowano twórcę „Bożego Domku”. Zamiast dialogu i uczciwego rozliczenia, postawiono na strategię faktów dokonanych i wykorzystanie trudnej sytuacji życiowej autora – choroby i wypadku w rodzinie – by przejąć gotowy, zyskowny projekt.

Mechanizm przejęcia: Przedszkole Katolickie Boży Domek jako „dobry kawałek chleba”

Od 2022 roku przedszkole funkcjonuje pod zarządem osób, które nie brały udziału w jego mozolnym budowaniu. Projekt, który powstał z misji, został potraktowany jak dochodowy biznes. Wykorzystano moment największej podatności na ciosy, by odsunąć twórcę od zarządzania i czerpania korzyści z jego własnej własności intelektualnej.

Szczególnie interesujące są zmiany kadrowe w strukturach. Fundacja Edukacja z Wartościami Oddział Dolny Śląsk stała się narzędziem w tej operacji. 17 listopada 2025 roku funkcję Prezesa Zarządu tej jednostki objął mąż kobiety, która bezpośrednio stała za procesem „wygaszania” udziału twórcy w projekcie. To on, jako aktualny prezes, będzie teraz musiał zmierzyć się z prawnymi i wizerunkowymi konsekwencjami działań podejmowanych w strukturach fundacji. W sprawę zaangażowane są również osoby duchowne – funkcję prezesa fundacji pełnił m.in. proboszcz parafii św. Klemensa w Głogowie, ks. Łukasz Wójcik. To sprawia, że pytania o etykę działań stają się jeszcze bardziej palące.

Rzut na taśmę: Walka w Sądzie Okręgowym w Legnicy

System prawny w Polsce nie sprzyja słabszym. Aby walczyć o sprawiedliwość, trzeba mieć nie tylko rację, ale i potężne zasoby finansowe. Skomplikowany proces cywilny wymaga opłacenia drogich pełnomocników oraz wniesienia wysokich opłat sądowych. W tym przypadku sama opłata do Sądu Okręgowego w Legnicy wyniosła blisko 20 tysięcy złotych. Bez tych pieniędzy system w ogóle nie podjąłby tematu.

Walka o Przedszkole Katolickie Boży Domek weszła w decydującą fazę 31 grudnia 2025 roku. Dosłownie w ostatniej chwili, dzień przed przedawnieniem roszczeń, do sądu wpłynął wniosek przedstawiający pełny obraz manipulacji i przejęcia dzieła. Był to „rzut na taśmę”, który kompletnie zaskoczył drugą stronę. Przez lata żyli w przekonaniu, że czas zadziała na ich korzyść i sprawa ulegnie zapomnieniu. Dziś karty są na stole – wniosek został doręczony, a machina sądowa ruszyła.

System, który premiuje bezwzględność?

Historia przejęcia „Bożego Domku” to jaskrawy przykład tego, jak lokalne układy i brak skrupułów pozwalają żerować na cudzej pracy. To przestroga dla każdego, kto buduje coś wartościowego. System traktuje nas jak nowoczesnych chłopów pańszczyźnianych – mamy tworzyć, płacić ZUS i podatki, a gdy przychodzi do obrony naszej własności, musimy płacić ogromne „myto” za możliwość stanięcia przed sądem.

Twórca przedszkola pokazał jednak, że ma „kły”. Determinacja, by nie zostać „kolacją” dla systemowych hien, zaowocowała rozpoczęciem batalii, która może stać się precedensem dla wielu innych oszukanych autorów i wizjonerów.

Słowa kluczowe: Przedszkole Katolickie Boży Domek, Fundacja Edukacja z Wartościami Oddział Dolny Śląsk, Jacek Weigl, Apostolski Ruch Wiary, ks. Łukasz Wójcik, Sąd Okręgowy w Legnicy, kradzież własności intelektualnej, Fundacja Edukacja z Wartościami.

3 weeks ago (edited) | [YT] | 57

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

KRZYCZELI ZA NIM „MALINIAK”, A ON BARDZO CIERPIAŁ... 🕯️💔

Cała Polska go kochała. W każdym domu, gdy tylko pojawiał się na ekranie, wybuchały salwy śmiechu. Ale czy wiedzieliście, że Roman Kłosowski szczerze nienawidził swojej najsłynniejszej roli?

To, co dla nas było merytorycznym symbolem epoki, dla niego stało się przekleństwem. Czuł się więźniem Maliniaka. Gdy naród krzyczał za nim na ulicy „Panie techniku!”, on chciał być po prostu szanowanym aktorem dramatycznym, którym zresztą był – wybitnym i wszechstronnym.

Cena tej sławy była przerażająca: youtube.com/shorts/LayciVCSY_...
Samotność: Po śmierci ukochanej żony, jego „alkomatu” i „oczu”, świat dla niego zgasł.

Ciemność: Postępująca utrata wzroku odebrała mu to, co kochał najbardziej – pracę.

Dom opieki: Ostatnie dni spędził z dala od blasku fleszy, w miejscu, o którym rzadko mówi się w kontekście wielkich gwiazd.

„Bardzo cierpiał” – to słowa tych, którzy byli z nim do końca. Na kanale Moc Przetrwania nie lukrujemy rzeczywistości. Pokazuję Wam człowieka, który mimo 156 cm wzrostu był gigantem, ale którego serce pod koniec życia było pęknięte na pół.

Dziś, stojąc przy jego grobie w Alei Zasłużonych, pytam: Czy my, jako widzowie, nie daliśmy się uwieść masce, zapominając o człowieku, który pod nią płakał?

👇 Napiszcie w komentarzu, jak Wy go zapamiętacie. Czy jako zabawnego technika, czy jako wielkiego aktora, który do końca zachował godność w cierpieniu?

Zapalmy wirtualny znicz dla Pana Romana. [🕯️]

#MocPrzetrwania #SławekSikora #RomanKłosowski #Maliniak #Czterdziestolatek #Prawda #Cierpienie #Legenda #PolskaKultura #PowązkiWojskowe

3 weeks ago | [YT] | 86

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

Miedziowa RZEŹ! KGHM czyści szeregi. Co z mieszkaniami Kropiwnickiego? #shorts #polska

Miedziowa rzeź w KGHM! Ludzie Kropiwnickiego "w aucie"? Robert kupi kolejne mieszkania?

W najnowszym materiale z serii Okiem Podróżnika zaglądamy za kulisy wydarzeń, o których w Legnicy mówi się tylko szeptem, by nie narazić się miedziowemu gigantowi. 20 stycznia 2026 roku zwołano walne zgromadzenie akcjonariuszy KGHM i odnosi się wrażenie, że dla wielu lokalnych działaczy był to dzień politycznego wyroku. To, co tam się dzieje, to prawdziwa MASAKRA starego układu. Oficjalnie: zmiany w zarządzie i nowa strategia. Nieoficjalnie: potężne tąpnięcie i miedziowa rzeź nominatów, którzy przez ostatnie lata czuli się w spółce jak u siebie. W Legnicy panuje jednak specyficzna „omerta” – lokalne portale i gazety mogą obawiać się podejmowania tego tematu w obawie przed utratą wpływów z reklam. Bo przecież KGHM to największy płatnik w regionie, a nikt nie chce odcinać sobie kroplówki z gotówką.

TU ZOBACZ FILM youtube.com/shorts/AfSF_Y4uju...

Pytanie dnia brzmi: czy ludzie kojarzeni z otoczeniem Roberta Kropiwnickiego wylądują definitywnie na aucie, czy może – jak sugeruje ich dotychczasowa zaradność – są już wygodnie „w aucie”, licząc zyski z kolejnych odpraw? Robert Kropiwnicki, podsekretarz stanu i postać znana w Legnicy z niezwykłej pasji do kolekcjonowania mieszkań (których w oświadczeniach ma już 12 o powierzchni 640 mkw!), bywa postrzegany jako główny architekt lokalnych układów personalnych. Jeśli jego zaufani ludzie stracą posady w spółkach-córkach, to czy legnicki rynek nieruchomości czeka kolejny gwałtowny skok cen? Można odnieść wrażenie, że każda wielka odprawa w KGHM znajduje swoje odzwierciedlenie w nowych aktach notarialnych. To fascynujący mechanizm: my wszyscy składamy się na majątek Skarbu Państwa, a polityczni nominaci zdają się zamieniać go w prywatne metry kwadratowe pod wynajem. SZOK, że dzieje się to na naszych oczach!

W tym samym czasie, gdy na szczytach trwa walka o przetrwanie i „bezpieczne lądowanie”, w fundacjach i spółkach zależnych KGHM obserwujemy prawdziwe „cuda” kadrowe. Pojawiają się doniesienia o niezwykle krótkich, ale jakże intratnych epizodach zawodowych osób blisko związanych z lokalnym magistratem, w tym z otoczeniem prezydenta Legnicy. Czy te nagłe awanse i jeszcze szybsze pożegnania służą jedynie wypracowaniu wysokich odpraw oraz płatnych zakazów pracy u konkurencji? Jeśli tak, to w praktyce mamy do czynienia z luksusowymi, rocznymi wakacjami na koszt polskiego podatnika. „Tak się kaszle w Legnicy” – to gorzkie powiedzenie idealnie oddaje rzeczywistość, w której zwykły człowiek walczący o przetrwanie na bazarze może tylko pomarzyć o takich profitach i politycznych „poduszkach powietrznych”.

Pamiętajmy jednak, że pogoń za kolejnym stołkiem i szesnastym mieszkaniem ma swoją ciemną stronę. Stres związany z utratą miedziowych wpływów, gorączkowe telefony do Warszawy i próby ratowania układu często kończą się problemami zdrowotnymi. Choroby cywilizacyjne, takie jak cukrzyca, jakoś nie chcą uznać partyjnej legitymacji ani immunitetu. Los bywa sprawiedliwy: skutki stresu i niezdrowej pogoni za władzą dopadają wszystkich, bez względu na to, jak długa jest lista posiadanych nieruchomości. To MASAKRA organizmu w imię miedziowych zysków.

Jako autor serii Okiem Podróżnika patrzę na tę operację z uśmiechem politowania. Kocham Cię Polsko za to, że mimo tej całej zmowy milczenia, prawda zaczyna przebijać się do opinii publicznej. Zobaczcie sami, jak kręci się ta miedziowa karuzela i napiszcie w komentarzach: czy Waszym zdaniem to już koniec „ery mieszkań” w Legnicy, czy układ znajdzie sposób, by przetrwać i przepoczwarzyć się pod nowymi barwami? Czy legnicki beton wytrzyma kolejną falę inwestycji z odpraw Skarbu Państwa?

#SZOK #MASAKRA #KGHM #Legnica #RobertKropiwnicki #UkładLegnicki #Miedź #Nieruchomości #Skandal #Polityka #Omerta #Pieniądze #SkarbPaństwa #Odprawy #OkiemPodróżnika

3 weeks ago | [YT] | 60

Moc Przetrwania - Slawek Sikora

Szokujący cud czy potężny nokaut Szatan Kurdej ostatecznie zdeptana przez Naród. Kocham Cię Polsko

Nareszcie stało się to, na co miliony Polaków czekały od listopada 2021 roku. To, co właśnie obserwujemy, to szokujący cud czy może potężny nokaut dla Barbary Szatan Kurdej? Celebrytka, która przez lata dominowała w mediach, właśnie przekonała się, że Naród nie zapomina zniewagi. W szczycie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, aktorka nazwała funkcjonariuszy Straży Granicznej „mordercami” oraz „maszynami bez serca i mózgu”. Dzisiaj historia wystawia jej ostateczny rachunek – Szatan Kurdej została zdeptana przez polskie społeczeństwo, a ja jako autor mówię głośno: Kocham Cię Polsko za tę lekcję godności!

youtube.com/shorts/iJ9jlDV3iH...

Mimo rozpaczliwych prób ratowania wizerunku, usuwania wpisów i późniejszych przeprosin za „niestosowny język”, branża telewizyjna oraz widzowie wydali wyrok. Choć po zmianach politycznych w 2024 roku próbowano ją na siłę reanimować w TVP, obsadzając w programie „Cudowne lata” i serialu „Zaraz wracam”, reakcja publiczności była lodowata. Nareszcie dokonał się cud: Szatan Kurdej straciła pracę. Program „Cudowne lata” zniknął z ramówki, a marzenia o powrocie do roli prowadzącej kultowe „Kocham cię, Polsko!” legły w gruzach, ponieważ stacja nie przewiduje jej udziału w wiosennej ofercie na 2026 rok.

To spektakularny nokaut wymierzony przez samych widzów. Można wygrywać sprawy w sądach, tak jak działo się to w 2022, 2023 czy marcu 2025 roku, ale nie da się wygrać z pamięcią Polaków. Dla konserwatywnego widza telewizji publicznej atak na mundur to granica, której celebrycie przekroczyć nie wolno pod żadnym pozorem. Szatan Kurdej stała się symbolem hańby, a jej desperackie próby powrotu na szczyt zostały zniweczone przez opór społeczny.

W obliczu zawodowej katastrofy w kraju, celebrytka wraz z mężem zdecydowała się na nowe życie w Hiszpanii. Chwalenie się luksusową nieruchomością i słońcem na tarasem wygląda jednak jak ucieczka przed ostracyzmem, który spotkał ją w ojczyźnie. To nie jest „nowy rozdział”, to wygnanie, którego Szatan Kurdej sama sobie zgotowała, lżąc ludzi narażających życie na granicy.

Ten materiał to przestroga dla każdego, kto myśli, że popularność daje prawo do znieważania obrońców naszych granic. Historia Szatan Kurdej pokazuje, że ostateczny wyrok wydaje nie sąd, ale publiczność, która nie wybacza plucia na narodowe świętości. Jako autor tego nagrania kończę jednym stwierdzeniem: Kocham Cię Polsko za to, że potrafisz się bronić przed pogardą. Cud się dokonał, nokaut jest faktem – Szatan Kurdej została pokonana przez Naród.

#SzatanKurdej #Nokaut #Cud #Skandal #TVP #StrażGraniczna #KoniecKariery #Mundur #Hiszpania #Polska #Granica #Tabloid #Wstyd #OkiemPodróżnika #Fakty #kochamcięPolsko

3 weeks ago | [YT] | 25